🏆 Jak Uratować Mięso Z Solanki
Mięso wkładamy do solanki i wstawiamy do lodówki na 24 godziny. Po tym czasie wyjmujemy mięso z solanki i osuszamy ręcznikiem papierowym. Następnie mieszamy ze sobą suszoną cebulę, granulowany czosnek, paprykę słodką, sól i pieprz oraz olej i smarujemy tą mieszanką dokładnie mięso. Następnie obsmażamy je z każdej strony na
Pieczone mięsa - schab, karkówka, boczek i nie tylko. Pieczone mięso jest aromatyczne i delikatne w smaku, a chrupiącą skórkę często podkradamy z półmiska. Do tego mięso pieczone możemy zjeść nie tylko na obiad. Mięso z piekarnika będzie świetnym dodatkiem do kanapek, a nawet jako przystawka podczas rodzinnych spotkań.
0,5 łyżeczki mielonej kolendry. 0,5 pieprzu ziołowego. 2 połamane liście laurowe. 3 ząbki czosnku ( pokrojone w plastry ) 2 łyżeczki musztardy. Wszystkie składniki zalewy zagotować i wystudzić. Następnie do wystudzonej solanki włożyć mięso, tak aby było całkowicie przykryte. Naczynie z mięsem włożyć na 2 dni do lodówki.
Do przygotowania solanki do peklowania na 1 kg mięsa potrzeba roztworu sporządzonego z 400 ml wody oraz 40 g soli. W podstawowej wersji solanki do mięsa do takiej ilości składników warto dodać 2 liście laurowe i 4 ziarna ziela angielskiego. Jak zamarynować mięso wołowe? Niezawodnym sposobem na zmiękczenie wołowiny jest ocet.
Woreczek zamykamy, pamiętając o pozbyciu się powietrza z wierzchu. Zawiązujemy go sznureczkiem spożywczym. Na wierzch układamy nasadkę dociskową, sprężynę i zamykamy szynkowar. Wkładamy go do lodówki na około 48 godzin. Na około 2 godziny przed parzeniem wyjmujemy mięso, by lekko się ociepliło.
Jak uratować rosół, który wyszedł mętny? Jeżeli rosół już wyszedł mętny i szukasz sposobu, żeby go uratować, jesteś we właściwym miejscu! Na szczęście istnieją metody, które pozwolą wyklarować rosół, usuwając nadmiar ściętego białka. Poniżej prezentujemy najlepsze i sprawdzone przez tysiące gospodyń w całym kraju.
Przed podaniem po prostu usuń jabłko, jednak uważaj, by się nie rozgotowało. Jeśli twój sos jest lekko przesolony, świetnie sprawdzi się śmietana. Dodaj odrobinę zahartowanej śmietanki z dodatkiem łyżki mąki, a w prosty sposób zneutralizujesz zbyt słony smak. Skórki od chleba też w świetny sposób pochłoną nadmiar soli z sosu.
Ja do solanki zawsze dodaję rozgnieciony czosnek , wody nie gotuję , bo czosnek załatwi ewentualne zarazki . Jak chcę dodać przyprawy typu listek , ziele angielskie to je parzę w małej ilości wrzątku i dodaję wychłodzone do solanki . Peklowanie robię w lodówce , bo piwnica to niestety ale za ciepło czy to latem , czy zimą .
Ogórki małosolne cieszą się ogromną popularnością. Najlepiej robić je wiosną i latem. Wiele osób zastanawia się, jak je przyrządzić, żeby wyszły idealne. Jak przygotować odpowiednią zalewę? Które przyprawy dodać? Ale jedno z najczęściej zadawanych pytań brzmi: Ile soli do ogórków małosolnych? Odpowiadamy na nie i na wszystkie pozostałe.
jf5Z6. Wysłane przez Leszek w wtorek, 13 Sierpień 2013 Wędzonki należą do tych wyrobów, które zawsze z ochotą i przyjemnością wykonuję. W odróżnieniu od np. kaszanek, salcesonów a nawet kiełbas są dość proste w wykonaniu i nie wymagają zbyt dużo pracy. Być może opis wykonania jest dość długi ale to z tej przyczyny aby ktoś kto chciałby sam pierwszy raz „popełnić” smaczną szyneczkę mógł tego dokonać bez „nauczyciela” lub „suflera”. Nie należy się przejmować gdy coś pójdzie nie tak. Na początku mojej „kariery masarza” mnie też zdarzyło się niedowędzić, przesolić … warto jednak próbować, choćby dla własnej satysfakcji warto jednak próbować, choćby dla własnej satysfakcji Składniki:Surowiec mięsny: 3 do 5 kg mięsa z szynki bez kości Skład solanki: 300 gram „Peklosmaczku W” 1,2 litra wody (przegotowanej i wystudzonej) 1,5 litra wywaru przypraw (wcześniej przygotowanego): [10 szt (2g) liścia laurowego + 40 szt (5g) ziela angielskiego w ziarnach + 1 główka czosnku świeżego (najlepiej polski) + 1,5 wody] oraz dodatkowo: liść laurowy, ziele angielskie i sól kuchenna wrzucone do wody w czasie gotowania szynki po wędzeniu Sposób przygotowania:PeklowanieNa samym początku zabrałem się za przygotowanie wywaru, ponieważ musi się on wystudzić przed wlaniem go do solanki. Do garnka wlałem 1,5 litra wody dodałem około 10 szt liści laurowych i garstkę ziela angielskiego, które wcześniej połamałem tłuczkiem do mięsa Zagotowałem ten wywar ok. 15 minut), przykryłem pokrywką i odstawiłem do przestygnięcia. Gdy wywar nie był już wrzątkiem dodałem zmielony (przeciśnięty) czosnek i pozostawiłem na ok. 1 godzinę Następnie przecedziłem wywar przez gazę a pozostałą miazgę pozostawiłem w osobnym naczyniu. Uzyskałem tego wywaru mniej niż 1,5 litra (odparował) i dlatego uzupełniłem go przegotowaną wodą. Drugą czynnością jest przygotowanie solanki peklującej Do miski o pojemności 6,5 litra wsypałem 300 gram „Peklosmaczku W”, wlałem 1,2 litra przegotowanej wody (może być ciepła) oraz 1,5 litra wywaru z przypraw (bez miazgi pozostałej po odcedzeniu). Całość dobrze wymieszałem i odstawiłem do ostudzenia Teraz mogłem zabrać się za przygotowanie mięsa do jego zapeklowania W sklepie mięsnym kupiłem szynkę bez kości ze skórą i tłuszczem. Mięso umyłem w zimnej wodzie i usunąłem skórę (przyda mi się do innych wyrobów). Nastrzyknąłem mięso przy użyciu nastrzykiwarki ręcznej (około 10 nastrzyknięć), na dno garnka o pojemności 11 litrów wsypałem część miazgi (odcedzonej z wywaru przypraw), a pozostałą częścią posmarowałem powierzchnię szynki, którą włożyłem do garnka Resztą solanki zalałem mięso a na nim postawiłem talerz obciążony 5 litrową butelką plastikową z wodą (aby mięso nie wystawało z solanki ). Garnek wstawiłem do lodówki na 4 dni. Po wyjęciu mięsa z garnka opłukałem go w zimnej wodzie, uformowałem szynkę z tłuszczem i zasznurowałem nićmi wędliniarskimi (często jednak używam siatki „retro” imitującej ręczne sznurowanie). W chłodnej komórce (piwnicy) zawiesiłem szynkę aby wykapała z niej reszta solanki. To „kapanie” trwało około 12 godzin. WędzenieJa mam to szczęście, że prawie nie wychodząc z domu mogę uwędzić sobie szyneczki lub kiełbaski w swojej wędzarni przykomniowej na tarasie. Ale często wędzę także w wędzarko – grillu, szczególnie wtedy gdy wyjeżdżam w tzw. „plener” na rodzinny wypoczynek. I właśnie ten rodzaj wędzenia opisuję poniżej. Do miski dolnej nasypałem „po brzegi” brykietu węgla drzewnego i podpaliłem. Gdy brykiet był mocno rozżarzony (wszystkie kawałki czerwone) na górną część nałożyłem wieszak a na nim zawiesiłem szynkę na kiju wędzarniczym – rozpoczął się jeden z najważniejszych etapów wędzenia tzw. „osuszanie”. Trwa ono zwykle (przy otwartym wędzarniku, bez dymu!) około 1 do 4 godzin i kończy się wówczas gdy powierzchnia szynki będzie całkowicie sucha, szorstka a nawet lekko przypieczona. Na rozżarzony brykiet wsypałem zrębki wędzarnicze zmieszane z wodą (8 szklanek zrębek + 2 szklanki wody) w taki sposób aż zakryły prawie cały brykiet (tylko na brzegach był widoczny żar) Zamknąłem pokrywę i drzwiczki, rozpocząłem wędzenie. W czasie wędzenia obserwowałem termometr wbudowany w pokrywę. Jeżeli temperatura „skoczyła” powyżej otwierałem dolne drzwiczki i rozgarniałem trociny (lub dosypywałem mokrych trocin aby ”zadusić” żar. Gdy nie udało mi się utrzymać niską temperaturę i wędzarnik osiągnął zakończyłem wędzenie. Wędzenie trwało około 3 godzin. GotowanieNiektórzy szynki nie wyjmują z wędzarnika tylko dalej pieką ją w gorącym dymie. Ja natomiast zawsze wędzę do momentu gdy jest już uwędzona ale jeszcze surowa ponieważ taka szynka jest bardziej krucha i soczysta (gdy wędzę kiełbasy to wtedy także je nie gotuję, ale piekę w gorącym dymie). W tym samym garnku, którym peklowałem szynkę wlałem ok. 5 litrów wody, wsypałem około 10 szt liści laurowych, garstkę połupanego ziela angielskiego i 11 czubatych łyżeczek (100g) soli kuchennej. Dodatek przypraw i soli zapobiega „wypłukaniu” w czasie gotowanie dodanego smaku i soli z szynki. Do gotującej (bulgoczącej) wody włożyłem szynkę wędzoną i po ok. 10 minutach zmniejszyłem gaz aby woda miała około 80 - W szynkę wbiłem sondę elektronicznego termometru bagnetowego, nastawiłem na nim temperaturę „krytyczną” (końcową) na 72stC. Po osiągnięciu zadanej temperatury termometr wydał sygnał dźwiękowy przypominając mi, że moja szynka już się ugotowała i czas ją wyjąć z wody. Mimo, że robię swojskie wyroby już od prawie 40 lat nigdy nie rozstaję się z termometrem, bo jak mówią niektórzy „na oko to chłop w szpitalu umarł” a ja nadal żyję! Wyjąłem szynkę z wody, dobrze opłukałem ją najpierw w gorącej a potem zimnej wodzie. Powiesiłem ją w mojej chłodnej piwniczce aż wystygła, potem schowałem ją do lodówki. Niestety niezbyt długo tam przebywała bo szybko została skonsumowana przez moją rodzinkę i przyjaciół. Porada: W wędzonkach dobrze jest pozostawić tłuszcz zewnętrzny a nawet skórę ponieważ wyrób po wędzeniu i gotowaniu będzie bardziej smaczniejszy, soczysty a nie „wiórowaty”. Nie polecam bardzo długiego moczenia mięsa w solance bez nastrzyku ponieważ bardzo często w środku mięso jest niedopeklowane (po ugotowaniu widać szaro – zielone plamy) natomiast nastrzyk spowoduje, że solanka wniknie w głębsze „pokłady” szynki i problem „z głowy” . Wszystkie niezbędne przyprawy i materiały znajdziesz na stronie
#1 Bogdan1947 Użytkownik Użytkownicy 100 postów Miejscowośćgdynia Napisano 25 wrz 2010 - 10:09 PILNE Witam, wyjęłem mięso z solanki, spróbowałem, jest za słone. Wędzone musi być jutro. Wylałem solankę, mieso włożyłem do zimnej wody na pół godz. potem do nowej wody mam zamiar trzymać tam 1godz. Czy to wystarczy??? Może coś mi poradzicie. Po 1godz. wyjmę z wody w celu obcieknięcia. Kawałki mają wagę ca 1kg, jeden jest wiekszy(kulka) Mięso to szynka wieprzowa i boczki Do góry #2 Darino Darino Weteran **VIP Junior** 2144 postów MiejscowośćBurscheid/Zabrze-Rokitnica Napisano 25 wrz 2010 - 10:14 Witaj kol Bogdanie, soliłeś może na oko :question: podaj więcej co i jak. Najważniejsze nie popadaj w panikę :grin: Do góry #3 Bogdan1947 Bogdan1947 Użytkownik Użytkownicy 100 postów Miejscowośćgdynia Napisano 25 wrz 2010 - 10:19 W panikę nie wpadam ale nie chciałbym za mocno wymoczyć, wszystko przygotowałem zgodnie z art. na stronie gł. kol Miro ( zgodnie-tak mi się wydaje) W solance leżało od środy, codziennie dwa razy przewracałem i nakłuwałem. Do góry #4 salvado salvado Pasjonat Użytkownicy 535 postów MiejscowośćLegionowo Napisano 25 wrz 2010 - 10:21 Ja kiedyś ratowałem się w takiej sytuacji kilkukrotnym obfitym nastrzykiem wody połączonym z intensywnym masowaniem. Metoda nie opisana chyba na Forum, ale - jak się okazało - wielce skuteczna. A jej skuteczność możesz ocenić na podstawie smaku wody, którą wydobędziesz z mięsa podczas masowania. Głowa do góry - TO DZIAŁA :-) PS. Oczywiście woda do nastrzyku ma być zimna. Coś mi się wydaje, że "załatwiłeś" się tymi nastrzykami w trakcie peklowania. Do góry #5 Bogdan1947 Bogdan1947 Użytkownik Użytkownicy 100 postów Miejscowośćgdynia Napisano 25 wrz 2010 - 10:24 OK, ale ja nie mam strzykawki, jestem początkujący i niecierpliwy. Mam nadzieję wszystkich zaskoczyć jakością ale nie taką :blush: Do góry #6 salvado salvado Pasjonat Użytkownicy 535 postów MiejscowośćLegionowo Napisano 25 wrz 2010 - 10:27 i ja nie mam strzykawkitrochę przecząco sobie piszesz :-).W aptece kup za kilka zł max strzykawkę i najdłuższą igłę. Do góry #7 Henio Henio Uzależniony od forum Użytkownicy 3527 postów MiejscowośćGdańsk Nowy Port Napisano 25 wrz 2010 - 10:28 Strzykawki dostaniesz w najbliższej aptece . Ale jak robiłeś zgodnie z przepisem , to pewnie jest dobre , tak zawsze się wydaje gdy próbujesz surowe . ale po wędzeniu i parzeniu jest oki. Do góry #8 Bogdan1947 Bogdan1947 Użytkownik Użytkownicy 100 postów Miejscowośćgdynia Napisano 25 wrz 2010 - 10:43 Sądziłem, że nastrzykiwanie to tylko strzykawką, a to drugie to nakłuwanie :blush: Oczywiście kupię sobie strzykawkę i wiele innych przydatnych sprzętów. Osiągnęłem sukces na forum AD i mam zamiar przy Waszej pomocy zrobić to samo tutaj :grin: Do góry #9 salvado salvado Pasjonat Użytkownicy 535 postów MiejscowośćLegionowo Napisano 25 wrz 2010 - 10:51 Osiągnęłem sukces na forum ADwiemy, wiemy :wink: :wink: :wink: Do góry #10 Bogdan1947 Bogdan1947 Użytkownik Użytkownicy 100 postów Miejscowośćgdynia Napisano 25 wrz 2010 - 11:01 A co to znaczy "wiemy, wiemy" bo ja się z tym nie spotkałem i do solanki też nie dodałem. A tak na serio, mięso z wody wyjąłem i obsuszam, wieczorem na sznurki a jutro do beczki. Dzięki za rady. Do góry #11 marcus marcus Entuzjasta forum Użytkownicy 790 postów MiejscowośćTonisvorst Napisano 25 wrz 2010 - 11:15 Witam, wyjęłem mięso z solanki, spróbowałem, jest za słonePytanie co sprubowales?Jesli warstwe zewnetrzna miesa to sie niedziw a zeby ocenic przesolenie to polecam wykroic delikatnie mieso ze srodka szynki i wtedy ocenisz czy jest po wedzeniu i parzeniu wydaje sie niekiedy za slona a na drugi dzien powiesz ze niedosolona tak ze smak zdecydowanie sie jesli za slona jest alternatywa ale nastrzykowe woda ?Pozdrawiam. Do góry #12 Bogdan1947 Bogdan1947 Użytkownik Użytkownicy 100 postów Miejscowośćgdynia Napisano 25 wrz 2010 - 11:20 Próbowałem oczywiście ze środka, ponieważ klamka zapadła, mięso się obsusza pozostaje mi tylko opisać efekt końcowy ale to jeszcze chwila............ Do góry #13 Bogdan1947 Bogdan1947 Użytkownik Użytkownicy 100 postów Miejscowośćgdynia Napisano 26 wrz 2010 - 20:22 No to już zwędzone, niestety również przesolone. Solankę zrobilem następująco: 5,8kg mięsa, 4,5 l wody, 60dkg pektosoli, 40dkg soli. Mięso przebywało w solance 3 doby. W przepisie była mowa o pektosoli 1,0 kg bez soli, może to była przyczyna. A może być przyczyną to, że sól była jodowana? Do góry #14 pis67 pis67 Uzależniony od forum **VIP-Organizator** 7209 postów MiejscowośćNML Napisano 26 wrz 2010 - 20:27 60dkg pektosoli, 40dkg jak na 4,5l wody ciut za dużo, a tak z przepisami to bądź ostrożny na przyszłość, przetestuj na kilogramie mięsa na początek. Do góry #15 arkadiusz arkadiusz Uzależniony od forum Użytkownicy 13444 postów Miejscowośćgrodzisk mazowiecki Mój kącik kuchenny Napisano 26 wrz 2010 - 20:30 Trochę bym dał ok 75dkg jeszcze w jakiej temperaturze peklowałeś bo to też ma na dodatek to za dużo tej 1kg mięsa daję o,4l w Twoim przypadku powinno być ok 2,4 l Do góry #16 chudziak chudziak Uzależniony od forum Moderatorzy 6671 postów k/Częstochowy Mój kącik kuchenny Napisano 26 wrz 2010 - 20:31 Bogdan1947 po pierwsze peklosól nie pektosól , po drugie przyjmuje się ,że solanki powinno być 40% wagi mięsa więc w Twoim wypadku ok 2,32 l a nie 4,5 l więc tym samym soli było sumarycznie zbyt dużo. Zastąpienie solą 40% peklosoli nie wpłynęło na słoność wyrobu . Ponadto z czasem ustalisz własną słonolubność - ja np pekluję ok 10 dni (raczej nie krócej ), stosując 85 g peklosoli na litr. Do góry #17 miro miro Uzależniony od forum **VIP Junior** 14271 postów MiejscowośćBielsko-Biala Mój kącik kuchenny Napisano 26 wrz 2010 - 20:43 Jeśli robiłeś według tego przepisu Mirahttp://wedlinydomowe... przesoliłeś :sad:To znaczy że mój sposób/dawkowanie jest złe ? Do góry #18 Darino Darino Weteran **VIP Junior** 2144 postów MiejscowośćBurscheid/Zabrze-Rokitnica Napisano 26 wrz 2010 - 20:49 To znaczy że mój sposób/dawkowanie jest złe ?Mirku pod żadnym względem :grin: Twój przepis jest ok, sam już wypróbowałem. Tylko trzeba go dokładnie przeczytać i według swoich potrzeb Do góry #19 miro miro Uzależniony od forum **VIP Junior** 14271 postów MiejscowośćBielsko-Biala Mój kącik kuchenny Napisano 26 wrz 2010 - 20:56 Jeśli robiłeś według tego przepisu Mirahttp://wedlinydomowe... przesoliłeś :sad:Tak to napisałeś, że sam zgłupiałem co tam jest nie tak. :shock: Do góry Sponsor Sponsor Reklama #20 Bogdan1947 Bogdan1947 Użytkownik Użytkownicy 100 postów Miejscowośćgdynia Napisano 26 wrz 2010 - 21:08 Niestety Polska : Niemcy jest już 1:1 Oczywiście PEKLOSÓL Miro, twój przepis na którym się wzorowałem jest oczywiście dobry, to ja spieprzyłem czyli przesoliłem. Teraz jeszcze raz uważnie przeczytałem i wszystko jasne. Na 10 l wody 0,85-1,0kg a ja to dałem na 4,5l Tak jak koledzy wyżej zauważyli dałem za dużo wody, a w niej jeszcze podwójna dawka soli. :blush: :blush: :blush: Może woda w parzeniu trochę wyciągnie? Do góry
Jak upiec kaczkę? Ciemne mięso kaczki lubię bardzo. Jest dużo wyraźniejsze w smaku niż delikatny kurczak. Jednym ze sposobów na miękkie i soczyste mięso jest moczenie go w wodzie z solą. Wody musi być tyle, by całkowicie przykryła tuszkę. Najczęściej zalewam mięso w dużym garnku lub naczyniu żaroodpornym, na wierzchu kładę odwróconą do góry nogami pokrywkę (w garnku nieco za małą) i stawiam na niej coś ciężkiego, kaczka jak to kaczka – lubi wypływać na wierzch. Robię to po południu poprzedniego dnia, zostawiam ją na noc w lodówce. Rano wyciągam, suszę ręcznikiem papierowym i odstawiam by lekko przeschła. Piekę w rękawie foliowym albo w naczyniu żaroodpornym lub zwyczajnie na blaszce, przykrywając po zrumienieniu mięso folią. Nie podlewam, mięso kaczki jest tłuste i przykryte pozostaje soczyste bez pomocy. Piec należy długo i w niskiej temperaturze. Kto lubi – może nałożyć do środka tuszki połówki jabłek – wypływający z kaczki sos – dla mnie pycha. 2-3 jabłka pokrojone na ćwiartki można wtedy dodatkowo obsmażyć krótko na maśle, posypać majerankiem i podlać sokiem pomarańczowym, poddusić chwilę i obłożyć mięso po podaniu i mamy klasyczną kaczkę z jabłkami. Jeśli pominiemy jabłka – będzie pysznie inaczej. Bardzo łatwy obiad na niedzielę czy święta, pycha. Jak upiec kaczkę – odpowiedź. Jak upiec kaczkę? – składniki: – wypatroszona tuszka kaczki ( ok. 2kg) – ok. 3 litry wody z rozpuszczonymi w niej 6 łyżkami soli – dwie łyżki majeranku – ew. 1/4 łyżki listków świeżego rozmarynu – ok. pół łyżeczki pieprzu (mniej, jeśli lubimy łagodne smaki, więcej jeśli ostre) Jeśli chcemy kaczki z jabłkami – 6 jabłek , łyżka masła, pół szklanki soku pomarańczowego i dodatkowa łyżka majeranku. Jak upiec kaczkę? – przepis Odciąć kuper i nadmiar tłuszczu w okolicach otworów. W lekko ciepłej wodzie rozpuścić sól i solankę dobrze ostudzić ( jesienią i zimą wystawiam za okno). Zalać nią tuszkę kaczki pilnując, by całe mięso było zanurzone. Odstawić do lodówki na 8-16 lub nawet 24 godziny. Wyjąć z solanki, osuszyć papierowym ręcznikiem. Wmasować w skórę kaczki majeranek rozmaryn i pieprz. Jeśli chcemy wersji z jabłkami, dwa pokrojone (ze skórką) włożyć do środka tuszki, można spiąć otwór kaczki wykałaczkami, by w trakcie pieczenia nie wypadły. Odstawić na pół godziny. Jeśli pieczemy w naczyniu żaroodpornym, ustawiamy temperaturę na 230 stopni, układamy kaczkę grzbietem do góry i wstawiamy do piekarnika bez pokrywki. Po pół godziny przykryć naczynie, zmniejszyć temperaturę do 160 st i piec kaczkę jeszcze 2,5 godziny. Jeśli pieczemy w rękawie, nagrzać piekarnik do 160 st, zawiązać boki folii, nakłuć ją w kilku miejscach i piec 2,5 godziny. Rozciąć folię u góry, lekko rozchylić ale tak, by sos nie wypłynął i ustawić temperaturę 230 stopni. Piec 20 minut do pół godziny, skórka powinna w tym czasie się zrumienić. Ostrożnie wyjąć kaczkę z pieca, odstawić na piętnaście minut, zanim zaczniemy dzielić mięso. W wersji z jabłkami – pozostałe jabłka ze skórką podzielić na ćwiartki, podsmażyć chwilę w rondlu na rozgrzanym maśle, posypać majerankiem, po 5 minutach zalać sokiem z pomarańczy, poddusić jeszcze dwie minuty. Wyłożyć mięso na półmisek, obłożyć podprażonymi jabłkami, podlać sosem zebranym z naczynia lub z rękawa lub sos podać osobno w sosjerce. Mówię Wam – niebo na talerzu 🙂
jak uratować mięso z solanki